Zaczepy Energetyczne

24 Październik 2016 o 14:25

Aino – pod spodem, czyli od czakry podstawy biegnie w dół połączenie – taki dosyć gruby kanał, kabel łączący czakrę podstawy z kolejną,którą ezo-debile nazywają czakrą Ziemi. A to nic innego jak rezerwuar, inkubator gadziorski, który pochłania nasze moce, energie i mienie – jak zwał tak zwał, służy do rozmnażania potworów.
Cały ten przewód i ten czarny inkubator to dosyć wielki czarny balon, do całkowitego zniszczenia w najbardziej przez Was lubiany i skuteczny sposób

24 Październik 2016 o 14:30

Podstawa czaszki to Atlas, tamtędy zapinają kombinezony i hełmy powodujące, że dany delikwent nie orientuje się w rozwarstwieniach.
Po zniszczeniu tego”ubranka” wraz z jego zaczepami nasza sylwetka robi się cieniutka jak papier, a to oznacza, że bardzo mało zostało Ainy w Ainie.
Należy wtedy szybciutko zwołać swoje cząstki i całe mienie.
Jednak przybywają również cząstki – mutanty, czyli dublety, klony, sobowtóry powstałe na skutek sporządzenia fałszywej Twojej matrycy.
Tak więc ta fałszywa matryca na bazie której powstają Twoje duplikaty jest do zniszczenia, cząstki do powrotu, ale przez filtr, bo są zawalone śmieciami jak 150!

 

 

 

 

23 Październik 2016 o 00:47

Jesteś rozwarstwiona na co najmniej 7 czasów. Kazda Twoja częśc oddzielona od Ciebie, powoduje Twoje osłabienie, im wiecej części Ci skradziono i porozdzielano, tym jesteś bardziej słaba, chociaż wiesz,że tak nie powinno być. Chcesz powrócić do rzeczywistości w każdym z tych oddzielonych ciał, bo wiesz,że Cię usypiają, osłabiają, niwelują postrzeganie rzeczywistej świadomości, nie potrafisz, bo Cię osłabili w ten sposób.
Mogą doprowadzić do tego o czym pisaliśmy, im więcej porozrzucanych Twoich części, tym większa możliwość destrukcyjnego wpływania na Ciebie, w tej chwili na 7 sposobów- może sie to zakończyć – zoombi.
Nie dotyczy to już Ciebie w takim stopniu, jak to było po przebudzeniu, lecz to była namiastka stanu świadomości przy działaniach rozwarstwiających.
Im mniej Moniki w Monice tym Monika jest rzadsza i słabsza.
Tak w skrócie można określić wpływ rozwarstwień na nas.
Patrz moja wizja o Plejadianach, patrz –> wizje Zielonej Agentki

Odpowiedz

23 Październik 2016 o 15:00

Podjęte decyzje tutaj, powodują, ze próbujesz obudzić się na tamtym poziomie.Ten ktoś koło Ciebie, to istota, która czerpie z Ciebie energię, i dba żebyś spała, kiedy się zorientował, że się budzisz starał się Ci wmówić, że wszystko jest ok, że nie śpisz.
Na tamtym poziomie usypiają naszą świadomość i to jest cały szkopuł.

Odpowiedz

 

dobrze, że zadziałało
Pamiętacie jak pisałam, że wspólnie tworzymy wartość samą w sobie, jesteśmy wówczas silni, bardziej niż pojedynczo. Co nie oznacza, że mamy być jednością w rozumieniu tego sensu stricte.
Każdy z osobna, lecz razem. Nie chodzi mi o zcalenie nas w jedno istnienie, wręcz odwrotnie. Chodzi mi o osadzenie nas razem we właściwym dla nas czasie.
Następnie – każde z nas, mając inne predyspozycje, ma inna rolę, w której czuje się i sprawdza najlepiej. Wówczas więź jaka nami jest wysyła odpowiedni sygnał do osoby najbardziej znającej się na danej dziedzinie i ona służy pomocą, nawet na odległość.
I tu powstał wszeteczny mit: jesteśmy jednością, jesteśmy jedną świadomością, mamy się zcalić w jedność. Nie w ten sposób !
Razem- lecz zupełnie osobno, bez żadnych zobowiązań i tworzących się w ten sposób balastów.Każdy osobno musi odzyskać swoją równowagę i swoje mienie, Wtedy utworzy jeszcze silniejszą więź z pozostałymi członkami naszego społeczeństwa. Jednak tworzenie takiej więzi materialnie czy bardzo fizyczno-energetycznie tylko zaszkodzi każdej ze stron. To kajdany.
My i tak się odnajdujemy, my i tak się porozumiewamy ze sobą. Jeszcze wychodzi nam to słabo, ale działa już całkiem nieźle

Wszystkie więzi i powięzi z każdą inną osobą jakie odczujecie czy zobaczycie nalezy zniszczyć, one są ograniczeniem.

Chociażby jak we śnie Darii, przeciąć laserowymi nożami a powróz spalić.
Oprócz tego ważnym jest wydostać z siebie wszystkie cudze cząstki i odesłać do właściciela. a Jego cząstki namierzyć i zwrócić sobie po uprzednim oczyszczeniu.
Robimy to tak – dam przykład swój i Ktosia, pewnie nie tylko w tym życiu sie spotkaliśmy i po co komu moje, a mnie czyjeś balasty ? Mnie to osłabia: brak moich, a nadmiar cudzych cząstek z jego wibracjami i częstotliwościami.

„Każde moje cząstki, każdego z moich ciał, każde cząstki mojego mienia : Duszy, Ducha, Serca Diamentu i innych mocy będące w posiadaniu świadomym i nieświadomym przez Ktoś ( Adam W. – podajemy najlepiej całe imię i nazwisko) są wyciągnięte z niego, z każdej warstwy czasowej obecnej, każdej wstecz i do przodu, i sa mi zwrócone po doskonałej ablucji w najbardziej odpowiedni sposób. Moje cząstki będące w jego posiadaniu są dokładnie namierzone w każdym czasie i przestrzeni.”

To samo odwrotnie:

„Wszystkie i każde cząstki Ktoś : mienia, duszy, ciał, będace w jakikolwiek sposób we mnie są odkodowane, namierzone i po oczyszczeniu zwrócone Ktosiowi w jak najbardziej odpowiedni sposób.”

2 lata temu, jak nasze drogi się rozeszły, robiłam to tak długo, dopóki nie uzyskałam inf. że już nic mojego on nie posiada, ani ja nie posiadam jego cząstek
Może dlatego stracił moc ?
Robiłam to z każdym kogo znam i pamiętałam, z każdą koleżanką, znajomością,z każdym chłopakiem, miłością, z każdym z rodziny itd.
To BALAST !
TO OGRANICZENIA !

To ja jestem sobą, a nie cząstkami wszystkich na około !
Najważniejsze wywalić cząstki osób, których się kochało lub z którymi się współżyło seksualnie, to bardzo wielkie obciążenie. Tym bardziej, że one bardzo łatwo przenikają wraz z płynami ustrojowymi.

Zanim się uporałam z każdym kogo znałam i sobie przypomniałam, a potem hurtem na każdego kogo nie znam i nie pamiętam, a mam jego cząstki lub on moje to zeszło co najmniej kilka miesięcy. Przy niektórych musiałam się nieźle natrudzić zanim odzyskałam swoje cząstki. Pamiętajcie one są pokodowane, by nie można było ich stamtąd wyciągnąć czy wyrwać, ale ja wtedy tego nie wiedziałam więc natrudziłam się okropnie.
Każda osoba z którą macie częste kłótnie to wampir , który ściąga Wasze cząstki, nie musi być wampirem ale każda osoba z którą mieliście większy zatarg jak ostatnio Iga w pracy została w tym czasie okradziona ze swoich cząstek.
Tak to działa !

Wymyślcie sobie potem odpowiednie zasłony i urządzenia, broniące Was przed takimi sytuacjami.

Ja od tamtego czasu, w ogóle przestałam być podatna na kłótnie, jestem oazą spokoju, lecz to nie oznacza że jestem spolegliwa wobec wszetecznego zła przejawiającego się w różnych formach i potrafię słownie tak ostro dopiec, że w pięty idzie, nie używając do tego form uznanych za sprzeczki czy kłótnie np. z podniesionym tonem i agresją, bez nadmiarowych emocji, często bez emocji.
Nazywam spokojnie rzeczy po imieniu, by każdy kto sobie pozwala na niecne i niezasłużone dla mnie impertynencje otrzymał to na co zasłużył.
I jest kompletnym kłamstwem i całkowitym nieporozumieniem wytykanie wg schematów ezobajkowych, że osoba zajmująca się rozwojem duchowym nie powinna używać pewnych sformułowań !
A ja się pytam jak przemówić gnojom do rozsądku jak nimi wstrząsnąć nie używając odpowiedniej formy przekazu ?
Nie jestem workiem treningowym, by bezkarnie sprawdzać moją tolerancję na zło.
Nie nadstawię drugiego policzka i nie pozwolę się wozić na sobie, cokolwiek to oznacza !
W ogóle nic nie nadstawię – fora ze dwora !

Odpowiedz

28 Październik 2016 o 11:53

Najwięcej krzywdy wyrządzają nam tzw. miłości platoniczne i temu co kocha, i temu „obdarowanemu”.

Odpowiedz

 

28 Październik 2016 o 12:15

W kwesti fomalnej słowo więz jest słownym i energetycznym wirusem- od więzic,więzy,byc uwiezionym,zwiazanym wbrew swej woli…tu bardziej pasuje połączony,połączyc sie z kims,czyms(tu swiadomie cos robimy,choc nie znamy konsekwencji…)

Odpowiedz

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *