Okultyzm, opętanie a choroba psychiczna

Okultyzm, opętania a zaburzenia psychotyczne (i inne problemy psychiczne), związki pozorne i faktyczne

W dzisiejszych czasach, kiedy wiara odchodzi na dalszy plan, coraz częściej mówi się o opętaniu jako o chorobie psychicznej, nie mającej nic wspólnego z siłami nadnaturalnymi. Jednakże czy możemy być całkowicie pewni, że zjawisko owładnięcia przez demona, to tylko ludzki wymysł? Okazuje się, że nie do końca. Zdarzają się rzeczy, których nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć w sposób naukowy.

  1. Czym jest opętanie według różnych wierzeń, a także podejścia naukowego?

Opętanie (łac. possessio) jest jednym z najbardziej zadziwiających i budzących wiele wątpliwości zjawiskiem w psychopatologii. Wydaje się, iż pojęcie to wykracza daleko poza ludzkie rozumienie. Różne religie tłumaczą opętanie jako stan, w którym zły duch pragnie przejąć kontrolę nad umysłem, ciałem oraz duszą człowieka, w celu przejęcia nad nim całkowitej kontroli. Wierzenia chrześcijańskie dodają ponadto, że ów duch chce doprowadzić do wiecznego potępienia osoby opętanej. Opętany przejawia lekceważenie, a także strach przed symbolami świętości oraz dobra. Według dr Martina, byłego Jezuity, każdy może zostać opętany, niezależnie od tego czy jest wierzący czy też nie. Opętanie ma swój początek w wykorzystaniu przez złego ducha jakiejś skazy osobowościowej czy specjalnej potrzeby psychologicznej osoby. Potencjalna ofiara ma wrażenie, że otrzymuje jakąś szczególną, nadludzką ofertę pomocy i przyjmuje ją, nie spodziewając się późniejszych konsekwencji. Takiej osobie wydaje się, że została wybrana do celów specjalnych, wyższych i że posiadła wiedzę tajemną dostępną tylko dla wybrańców. Jednakże po niedługim czasie na Ja człowieka zaczyna napierać obca świadomość, która stara się przejąć kontrolę, a za wszelkie próby wyzwolenia się spod jej okowów zły duch karze ofiarę fizycznie. W tym czasie człowiek jeszcze dobrze funkcjonuje, może osiągać spore sukcesy zawodowe, ale pętla wokół niego stale się zaciska i zły duch coraz lepiej go kontroluje. Po pewnym czasie wpływ demona zostaje zauważony przez otoczenie opętanego, które stara się mu pomóc odzyskać władzę nad swoją świadomością. Współcześnie, zanim podejmie się decyzję o poddaniu człowieka egzorcyzmom, wymaga się wykonania badań psychiatrycznych, aby wykluczyć schizofrenię lub inną chorobę psychiczną.

W Nowym Testamencie wielokrotnie wspominane są osoby, które opętał demon. Złe duchy, od których uwalniał ludzi Jezus, powodowały szaleństwo, mutyzm, somnambulizm czy napady epileptyczne. Jednakże istotą opętującą nie musi być koniecznie szatan albo diabeł. Według innych kultur opętać człowieka mogą też inne istoty.

W judaizmie istnieje pojęcie „dybuk”, które oznacza „połączenie”, które określa złośliwego ducha. Poprzez połączenie się z duszą człowieka, zmienia on jego osobowość. Żydzi wierzą, że Jahwe jest źródłem dobrych i złych duchów, w związku z czym dybuk może być po prostu zwykłą, czystą duszą, która nie osiągnęła spokoju czy też nie uległa inkarnacji i błąka się po świecie, ale może być też złym demonem, który ma moc opętania kobiety i przemienienie jej w czarownicę. Tak jak i w wierze katolickiej, wypędzić go można dzięki egzorcyzmom.

Według współczesnych wierzeń Egipcjan człowiek może zostać opętany przez dżinna, który jest moralnie ambiwalentny i uważa się, iż stoi pomiędzy ludźmi a aniołami. W chrześcijaństwie dopiero w siedemnastym wieku niektóre grupy protestanckie ożywiły tradycję, zgodnie z którą możliwe jest wejście w stan ekstazy spowodowanej przez wstąpienie w człowieka dobrego ducha lub nawet samego Ducha Świętego.

W szamanizmie, które jest swego rodzaju archaiczną formą kontaktu z sacrum, a także metodą uzdrawiania, również występują fenomeny, które wiążą się z opętaniem. Podczas rytuałów szaman zostaje opętany przez „ajami”, czyli opiekuńczego ducha pod postacią kobiety, a także przez duchy pomocnicze. W takich momentach przez jego usta przemawia ajami. Także ona kieruje jego poczynaniami. W szamanizmie opętanie spełnia pozytywne funkcje społeczne, a szaman jest w stanie zapanować nad tym, co się dzieje. W przypadku opętań chrześcijańskich niemożliwym jest posiadanie kontroli. Pozytywnie wartościowane owładnięcie występuje także w wierze haitańskiej, czyli wudu (voodoo). Według hebrajskich magidów (hebr. kaznodzieja) duch, który nawiedza człowieka, może przekazywać mu wiedzę. Taki nadziemski mentor nawiązuje z ludźmi kontakt dzięki snom, wizjom, pisaniu automatycznemu czy też przemawiając przez nich. W starożytności delfickie Pytie wieszczyły dzięki bóstwu, które opanowując je, mógło przemawiać ich ustami. Natomiast współcześnie spirytyści uważają, że duch może przekazywać informacje poprzez medium.

Okultyści wiążą opętanie z bytami przyziemnymi, które są duchami osób zmarłych, które za życia były zbyt złe, aby po śmierci móc osiągnąć wyższy poziom rozwoju duchowego. Duchy te są bardzo zazdrosne o żyjących, w związku z czym dokuczają im, zsyłając na nich złe myśli oraz strach. Do żyjących mają dostęp dzięki seansom spirytystycznym, magicznym rytuałom, hipnozie, transom czy tabliczkom Ouija. Jednakowoż są to byty bardzo tchórzliwe i można je bardzo łatwo wypędzić.

Jak można zauważyć, analizując powyższe przykłady, wiara w opętania przez duchy występuje w różnych kulturach, choć widać pewne różnice między tymi wierzeniami. Pozwala to na podjęcie pewnej refleksji, dotyczącej faktycznego istnienia zjawisk i istot nadprzyrodzonych, których nie można zbadać w sposób naukowy. Dlatego też z pojęciem opętania możemy się spotkać w klasyfikacji psychiatrycznej ICD-10:

„F44.3 Trans i opętanie

Są to zaburzenia, w których występuje przejściowa utrata zarówno poczucia własnej tożsamości, jak i pełnej orientacji w otoczeniu. W niektórych przypadkach osoba działa tak, jakby była owładnięta przez inną osobowość, ducha, bóstwo czy „siłę”. Uwaga i świadomość mogą być zwężone, skoncentrowane jedynie na jednym czy dwóch aspektach najbliższego środowiska, często też występuje ograniczony, powtarzający się schemat ruchów, pozycji ciała i wypowiedzi. Należy tu zaliczać tylko te stany transu, które są niezależne od woli i niechciane, przeszkadzają w codziennym życiu, występują (lub utrzymują się przez dłuższy czas) poza akceptowanymi w danej kulturze sytuacjami religijnymi czy obyczajami. Nie należy tu włączać stanów transu występujących w przebiegu psychoz schizofrenicznych, innych ostrych psychoz z omamami i urojeniami, czy w osobowości mnogiej. Kategorii tej nie należy również używać w przypadku, gdy stan transu uważany jest za ściśle związany z jakimś zaburzeniem fizycznym (takim, jak padaczka skroniowa lub zatrucie substancjami psychoaktywnymi).”

Jak widzimy, nauka nie zakłada, ale też nie odrzuca, istnienia sił wyższych, które mogą owładnąć człowieka. Opis opętania zgodny z ICD-10 jest stworzony w sposób bardzo ostrożny. Ponadto zakłada swego rodzaju podobieństwo między opętaniem a transem. Podejście psychiatryczne zaznacza, że opętanie nie jest tożsame z psychozą. Tak naprawdę ta definicja wydaje się być stworzona tylko po to, aby umożliwić zdiagnozowanie tego, czego nie da się zdiagnozować jako żadne inne zaburzenie.

  1. Objawy opętania według doktryny Kościoła

Religia katolicka, jako iż zakłada istnienie i świadome działanie sił nieczystych, dopuszcza również możliwość oddziaływania złego ducha na człowieka. Oprócz opętania, możliwe jest także: zadawanie obrażeń fizycznych w sposób zewnętrzny, dręczenie diabelskie poprzez nieszczęśliwe zdarzenia oraz choroby, obsesja diabelska ujawniająca się poprzez stany napadowe i obsesyjne oraz natrętne myśli samobójcze, a także napady diabelskie. Mimo wszystko, to jednak opętania są najbardziej spektakularne.

Zgodnie z „Rytuałem Rzymskim” (Rituale Romanum), księgą liturgiczną Kościoła z 1614 roku, człowiek może zostać uznany za opętanego, gdy w jego zachowaniu wystąpią 3 elementy:

  • okresowe dysponowanie ponadnormalną siłą fizyczną,
  • posługiwanie się obcym, niewyuczonym językiem oraz jego rozumienie,
  • dysponowanie wiedzą dotyczącą kwestii odległych i tajemnych.

Według „Rytuału egzorcyzmów” z 1998 roku objawy te niekoniecznie muszą występować razem, a także nie muszą rzeczywiście pochodzić od diabła. Ten „Rytuał” większy nacisk kładzie na objaw awersji wobec katolickich symboli sakralnych.

Portale poświęcone opętaniom i egzorcyzmom wymieniają, np. takie objawy:

  • depresja, popadanie w beznadzieję, niewiara, próby samobójcze,
  • bóle głowy, brzucha, gardła czy pleców,
  • nagłe wybuchy agresji i posiadanie dużej siły, zapadanie jakby w trans, utraty świadomości,
  • niechęć do sacrum, do Boga, osób konsekrowanych, do rzeczy poświęconych (krzyży, różańców, obrazków, wody święconej), niemożność skupienia się na Mszy lub modlitwie, bluźnierstwa, awersja do sakramentów,
  • posiadanie nadnaturalnych zdolności, jasnowidzenia, czytanie w myślach, znajomość rzeczy ukrytych, mówienie nieznanymi językami,
  • dziwne stuki, hałasy, jakby przemieszczała się niewidzialna postać,
  • odnajdywanie śladów po czarach, np. wypluwanie przedmiotów, znajdowanie w poduszkach czy w obrębie np. łóżka jakichś dziwnych przedmiotów, zawiniątek z włosów, kości itd.

Trochę inne podejście do opętań widać w opisach objawów utworzonych przez tzw. świeckich egzorcystów. Można w nich zauważyć zmieszanie podejścia katolickiego z naukowym, a także ewidentną nieumiejętność (a może niechęć) rozgraniczenia pojęcia opętania od choroby psychicznej. Takie ujęcie sprawy ma zapewne charakter skierowany na pomnażanie zysków. Oto przykładowe objawy „opętania” jednej z „egzorcystek”:

  • Brak siły, ochoty do życia, rezygnacja, obojętność, nieczułość, osłabienie, wyczerpanie, wycieńczenie,
  • Częsta zmiana nastroju, utrata kontroli nad emocjami, nagłe lub częste wybuchy gniewu, agresji, złości, nienawiści, zazdrości, zawiści,
  • Odczuwanie lęku, paniki, fobii, psychozy, paranoi, urojeń, natręctw, np. poczucie ciągłego brudu i nieporządku,
  • Bóle głowy, żołądka, ściskanie w gardle i towarzyszący temu strach, rozdrażnienie, niepokój,
  • Zaburzenia osobowości „ja to nie ja” – raz jesteś sobą, a za chwilę wydaje się, że to nie ja – schizofrenia,
  • Ciągła senność, anemia, choroby urojone, myśli samobójcze,
  • Wulgaryzmy,
  • Słyszenie głosu lub widzenie ducha/ów,
  • Zaburzenia i zaniki pamięci,
  • Nadwaga, niedowaga, bulimia, anoreksja, epilepsja, astma, wszelkiego rodzaju alergie, alkoholizm, seksoholizm, narkomania,
  • Choroba psychiczna – jest to najprawdopodobniej sprawa opętania,
  • Słyszenie myśli w głowie i poczucie, że nie są Twoje, hałasy w domu, „stuki, puki”, przesuwanie, spadanie różnych przedmiotów, coś widzisz, a sam nie wiesz co to jest, ale odczuwasz lęk,
  • Poczucie, że jesteś osobą, którą nawiedził duch/y odczuwanie ataków paniki, utraty świadomości, halucynacje, lęki, koszmary nocne, omamy,
  • Strach – szczególnie w nocy, w ciemnościach,
  • Mówienie zmienionym głosem, grubym również nieznanym językiem,
  • Widzenie duchów jako jasnych lub ciemnych „zamazanych postaci”,
  • Nieprzyjemny zapach (odór) osoby, pomimo jej dbałości o higienę,
  • Gwałty podczas snu, na jawie, również w obecności innych osób np: w pracy, sklepie na zakupach i podczas wykonywania innych czynności w jakimkolwiek miejscu i różnym czasie.
  1. Psychopatologiczne spojrzenie na objawy opętania

Wiele objawów opętania jest podobnych do objawów innych zjawisk psychopatologicznych, jednakże są one mniej spektakularne. Istnieje prawdopodobieństwo, iż stan opętania poprzedzają inne, dobrze znane i opisane zjawiska psychopatologii, których nasilenie po pewnym czasie narasta. Czasami, niektóre objawy o naturze psychologicznej, mogą być kojarzone z wpływem szatana, np. obsesje, niepokój, rozdrażnienie, natrętny samogwałt.

Objawy i zjawiska, występujące podczas opętania, a znane również psychiatrii i psychoterapii:

  • alternatywna osobowość (w postaci demona),
  • niepamięć ataku (ale osobowość wtórna wie o tej właściwej),
  • nagła zmiana zachowań, preferencji życiowych,
  • pojawienie się szczególnej agresji, nawet u wyjątkowo spokojnej osoby,
  • myśli natrętne (często bluźniercze),
  • impulsy pochodzące „jak gdyby z zewnątrz” (np. samobójcze),
  • pseudoparaliże i niedowłady,
  • halucynacje (głosy, wrażenie czyjejś obecności, wrażenie bycia dotykanym),

A także zjawiska znane parapsychologii:

  • telekineza,
  • prekognicja,
  • telepatia,
  • przejawy kryptomnezji (mówienie w nieznanym języku).

Jak można spostrzec, jesteśmy w stanie wytłumaczyć sporą część „nadprzyrodzonych ingerencji diabła” w sposób naukowy, odnosząc się do zaburzeń psychicznych, choć są też takie objawy, których mechanizmów nie znamy. Sporą część objawów można wytłumaczyć odnosząc się do zaburzeń psychotycznych. Psychoza jest stanem bardzo burzliwym, w którym następuje zmiana przeżywania własnej osoby oraz otaczającego świata. Spostrzeganie psychotyka ulega zniekształceniom, może on widzieć, słyszeć i odczuwać rzeczy, których w rzeczywistości nie ma. Taki człowiek żyje w świecie bardzo zmienionym, który jest iluzją. Jest to zaburzenie bardzo silne i często może być mylone z opętaniem.

  1. Elementy wspólne dla problemów psychicznych i opętania

Pod względem etiologicznym → zarówno w jednym, jak i drugim przypadku, często spotykamy się ze stwierdzeniem, że zostały one spowodowane: negacją przez osoby znaczące dla danej osoby (np. jawne i poparte słowną deklaracją odrzucenie dziecka przez rodziców), urazami okołoporodowymi, wczesnodziecięcymi, w okresie edypalnym oraz w wieku dojrzewania, czyli w momentach przełomowych dla rozwoju człowieka.

Pod względem czynników leczniczych → w obu przypadkach odreagowanie ma pozytywny wpływ, konieczne jest przeprowadzanie regularnych spotkań nawet przez wiele lat (dolegliwości ustępują stopniowo), wpływ ma tzw. czynnik ludzki (zdarza się, że różni egzorcyści mają różny wpływ mimo iż wszyscy działają „w imię Chrystusa”).

  1. Elementy, które odróżniają opętania od zaburzeń psychicznych

Wszystkie elementy, które wskazują na to, że jednak opętania są zjawiskiem różnym od problemów psychicznych, przyjmujemy zawierzając relacjom egzorcystów. W takiej sytuacji owładnięcie przez ducha okazuje się być doświadczeniem przerażającym, wychodzącym poza ludzkie rozumowanie. Fenomeny takie jak:

  • posługiwanie się niewyuczonym językiem,
  • jasnowidzenie,
  • wpływ psychiczny na innych ludzi,
  • wiedza dotycząca rzeczy nawet z odległej przeszłości i przyszłości,
  • lewitacje,
  • materializacje,

połączone z nasilonym przeżywaniem sacrum są tak spektakularne, że ukazują jak bardzo ograniczony jest światopogląd naukowy. Choć z drugiej strony, na ile możemy wierzyć w prawdziwość relacji egzorcystów?

  1. Przyczyny opętania według Kościoła Katolickiego

Najczęstszą przyczyną, dla której człowiek powinien skontaktować się z egzorcystą, jest trwanie w złu i szerzenie zła poprzez współdziałanie z duchem nieczystym (diabeł, szatan) albo poprzez stanie się ofiarą czyichś złych praktyk.

Takimi przyczynami są:

  • Wszelkie metody tzw. „naturalnego” leczenia, które nie mają żadnego oparcia w nauce i które operują różnymi tajemniczymi mocami czy energiami. Może być to np. bioenergoterapia, różdżkarstwo, biotronika, homeopatia okultystyczna, hipnoza poza gabinetami lekarskimi, wizyty u szamanów i nakładaczy rąk, otwieranie kanałów energetycznych (np. czakramów), przekazywanie jakiejś energii bezpośrednio lub na odległość, zakładanie odpromienników, spożywanie dziwnych mikstur itp.
  • Spirytyzm i wywoływanie duchów – nekromancja w różnych formach, gusła, mediumizm, parapsychologia, tabliczki lub karty mające przekazywać wieści z zaświatów, UFO, podróże astralne, channeling (kanałowanie) i praktyki mające przywołać jakieś postacie z zaświatów (nawet jeśli to mają być aniołowie czy święci z nieba), przebywanie w miejscach gdzie odprawiano praktyki spirytystyczne, korzystanie z usług świeckich wyklinaczy-egzorcystów.
  • Magia i wróżbiarstwo – magia biała i czarna (tak samo szkodzi!), uczęszczanie do magów i wróżek, wicca, makumba, voodoo, czary, uroki i przekleństwa, numerologia, kabała, horoskopy, tarot, karty anielskie i inne formy wróżenia, noszenie talizmanów, amuletów (np. pierścień Atlantów, pentagram, pseudo-krzyż ankh i inne).
  • Okultyzm – poszukiwanie rzekomo ukrytej wiedzy, posługiwanie się tajemnymi mocami, ezoteryzm, gnoza, jasnowidztwo, telepatia, rozwijanie tzw. świadomości transcedentalnej poprzez medytacje (np. w jodze i praktykach new age).
  • Sekty – satanizm w różnych postaciach, kult diabła lub ciemnych mocy, podpisywanie cyrografów (paktowanie z diabłem), uczestnictwo w czarnych mszach, bałwochwalstwo, czczenie starożytnych bóstw oraz ludzi (Sai Baba i inni przywódcy sekt), posługiwanie się remediami figurkami bóstw, fang shui.
  • Zmiany świadomości – zmienianie stanów świadomości, manipulacje poprzez hipnozę, wyjścia poza ciało, słuchanie hipnotyzującej muzyki, muzyka sataniczna, techno oraz z przekazem podprogowym, mantrowanie, śpiewanie pieśni do jakichś bóstw (Hare Kriszna, śpiewy capoeira, wielbienie Sai Baby, czczenie szatana w piosenkach), popadanie w nałogi i rozwiązłość (narkotyki, alkohol, zboczenia i perwersje seksualne).
  • Inne – brak przebaczenia, bezczeszczenie sakramentów i przedmiotów kultu.
  1. Mechanizmy powstawania pseudoopętania (czyli takich, które nie mają nic wspólnego z siłami nadprzyrodzonymi)

Aby zrozumieć istotę opętania, trzeba podkreślić fakt, iż w ludzkiej psychice współistnieją wzajemnie przeciwstawne wyobrażenia, oczekiwania i tendencje. Freud w swoim artykule z 1893 roku dotyczącego hipnozy i objawów histerycznych pisał:

„Co robi więc zdrowa sfera wyobrażeń z wyobrażeniami przeciwstawnymi postanowieniom? Tłumi je i hamuje zgodnie z możliwościami, które odpowiadają silnej samoświadomości w stanie zdrowia, wyłącza je z asocjacji, a udaje się to często w tak dużym stopniu, że istnienie wyobrażenia przeciwnego postanowieniu przeważnie nie jest oczywiste. Lecz dopiero przez obserwację nerwicy staje się prawdopodobne. (…) Wyobrażenie przeciwstawne konkretyzuje się jako tzw. Opór, podczas gdy chory ze zdziwieniem uświadamia sobie zdecydowaną, ale bezsilną wolę.”

Freud zauważył, iż w człowieku istnieją stłumione chęci. Skłoniło go to do podjęcia próby wyjaśnienia objawów konwersyjnych (różnorakich niedomogów fizycznych, sensorycznych, wegetatywnych przy braku istnienia uszkodzeń organicznych). Znaczenie oraz powszechność kontrtendencji podkreślił także Jung:

„Można by uznać, że owo rozszczepienie woli ludzkiej – przez Bleulera określone z perspektywy psychiatrycznej mianem ambiwalencji – jest czymś, co występuje zawsze i wszędzie, i przypomnieć, że nawet najpierwotniejszy impuls motoryczny jest wewnętrznie sprzeczny, jako że na przykład w czynności przeciągania dochodzi także do inerwacji zginaczy; ta normalna ambitendencja nigdy jednak nie prowadzi do zaburzenia, czy wręcz uniemożliwia zamierzonej czynności – jest tylko niezbędnym warunkiem wstępnym koordynacji i kompletności tego aktu.”

Twórca pierwszej rozbudowanej teorii dysocjacji psychicznej, Pierre Janet, twierdził, że w niektórych stanach, takich jak trans hipnotyczny, histeria, katalepsja, występuje rozwarstwienie osobowości i rozwój podświadomej osobowości, która uzyskuje niezależności od osobowości podstawowej. Taki stan rzeczy powoduje zawężenie pola świadomości, a co za tym idzie, zmniejszenie zdolności do syntezowania wrażeń oraz przeżyć. Zaczynają wtedy dominować automatyzmy, polegające na aktywowaniu się podświadomych idei. Znaczna część elementów psychicznych nie przenika do świadomości, tylko grupuje się wokół podświadomości. W skrajnym przypadku może to prowadzić do powstawania wtórnej, podświadomej osobowości. O zjawisku dysocjacji pisał już dziewiętnastowieczny badacz H. Taine:

„Im fakt jest dziwniejszy, tym bardziej pouczający. Pod tym względem zjawiska spirytyzmu naprowadzają nas na drogę odkryć, ponieważ wykazują współistnienie u jednej i tej samej osoby dwóch szeregów myśli, woli podwójnej, dwóch różnych czynności, z których jedną uświadamia sobie ona, drugą, bezwiedną, przypisuje istotom niewidzialnym. Mózg ludzki jest wtedy podobny do teatru, w którym rozgrywają się równocześnie na różnych piętrach rozmaite sztuki i tylko jedna z nich jest oświetlona. Nie ma nic bardziej godnego uwagi badacza, jak ta różnorodność zasadnicza naszego ja.”

O dysocjacji pisał także twórca pierwszego testu inteligencji, Alfred Binet:

„Najgłębsze przyczyny, nad których naturą mozolimy się, ponieważ są nieświadome, działają, aby rozdzielić nasze myśli, spostrzeżenia, wspomnienia i wszystkie nasze stany świadomości na syntezy autonomiczne i niezależne. Jeśli znajdziemy się w jednej z tych syntez, to mamy trudności z rozbudzeniem idei należącej do innej syntezy; ogólnie biorąc, asocjacja idei nie wystarczy; jeśli jednak wiele elementów tej drugiej syntezy odżyje z takich czy innych powodów, cała synteza pojawi się ponownie.”

Zgodnie ze słowami Bineta, elementy tworzące nasze Ja mogą ulec dezagregacji i uzyskać własną świadomość, która będzie niezależna od pierwotnej. Elementy te mogą zorganizować się w osobowości wtórne. Inny znany badacz – Julian Ochorowicz – pisał o somnambulizmie hipnotycznym:

„W somnambulizmie występuje zawsze pewna zmiana charakteru, dochodząca niekiedy aż do wytworzenia się zupełnie nowej jaźni, z którą też osobno trzeba się porozumiewać. Somnambulik czuje inaczej, więc i myśli inaczej. O swoim stanie normalnym mówi w drugiej osobie, którą krytykuje i bardzo często potępia. A ponieważ warunki są inne, więc po obudzeniu występuje amnezja, czyli że zazwyczaj nie pamięta tego, co robił w somnambulizmie. Wobec tak łatwego zapomnienia, mielibyśmy prawo nazywać czynności somnambuliczne bezwiednymi lub pozaświadomymi – jest to jednak kwestia umowy i nie ma błędu, jeśli niektórzy autorzy nazywają somnambulizm drugim stanem świadomości. Zasługuje jeszcze na uwagę ta okoliczność, że amnezja nie jest zwykle dwustronna, somnambulik (hipnotyk) nie pamięta po obudzeniu, co robił we śnie, pamięta jednak we śnie, co robił na jawie.”

Gdy Jung rozważał ujawnianie się archetypów, zauważył istnienie innych świadomości poza tą pierwotną:

„Są to zjawiska spontaniczne, niezależne od naszej woli i dlatego też mamy prawo przypisywać im pewną autonomię (…) Jeśli zaś weźmiemy pod uwagę ich autonomię, to z konieczności musimy potraktować je jako podmioty, tj. przyznać im spontaniczność i celowe działanie, lub też pewien rodzaj świadomości i liberum arbitrium, tj. wolną wolę.”

Zgodnie z teorią neodysocjacyjną, której twórcą jest Ernest R. Hilgard istnieje hierarchia tzw. podrzędnych systemów poznawczych. Każda z nich posiada pewną spójność i autonomię funkcji. Są one sterowane przez strukturę nadrzędną, czyli Ja. Gdy dojdzie do ograniczenia autonomii Ja, to nad zachowaniem człowieka może przejąć kontrolę któryś z tych podrzędnych systemów.

W każdym z wymienionych podejść mamy do czynienia z rozwarstwieniem struktur oraz treści psychicznych, gdzie elementy oddzielone mają pewną autonomię i grupują się w agregaty. Pod pewnymi względami przypominają one pełne osobowości. Wszystkie zjawiska takie jak objawy konwersyjne, automatyzm pisarski, stany somnambuliczne czy hipnotyczne, osobowość mnoga, jeśli nie były kojarzone z wpływem demona lub ducha, to przywodziły na myśl możliwość usamodzielnienia się jakiejś części samego człowieka. Taki sposób myślenia dobrze obrazują słowa Nietzschego:

„Logika psychologiczna jest ta: uczucie mocy, jeśli nagle i przemożnie ogarnie człowiekiem – a tak jest we wszystkich wielkich afektach – budzi w nim wątpienie co do jego własnej osoby: nie śmie on myśleć o sobie jako o przyczynie tego zadziwiającego uczucia – i oto dla tego wypadku ustanawia on osobę mocniejszą, jakieś bóstwo (…) i podobnie jak chory, któremu jakiś członek wydaje się zbyt ciężkim i dziwnym, i który dochodzi do wniosku, że jakiś inny człowiek na nim leży, tak naiwny homo religiosus rozkłada sam siebie na wiele osób (…) religia jest potwornym płodem wątpliwości co do jedności osoby, pewną alteration osobowości – o ile wszystko wielkie i silne było wyobrażanym przez człowieka jako nadludzkie, jako obce, pomniejszał się człowiek; dwie strony, jedną bardzo nędzną i słabą, a drugą bardzo silną i zadziwiającą, rozkładał on na dwie sfery i pierwszą zwał człowiekiem, drugą Bogiem.”

Nawet chrześcijańscy mistycy wspominali o zjawisku podziału duszy. Teresa z Avila wspomina o tym tak:

„Chociaż dusza, jak wiemy, jest jedną niepodzielną istotnością, to, co mówię o onym w niej rozdwojeniu, nie jest tylko przywidzeniem (…) Rozdzielenie to w wysokim stopniu subtelne, ale daje się sprawdzić w sposób niewątpliwy, i zdarza się nieraz, że jedna strona duszy działa tak, a druga inaczej.”

Czasami pacjenci podczas psychoterapii w sposób zupełnie naturalny stosują metaforę „drugiej osoby”, która działa w ich wnętrzu. Może to przynieść wartościowy wgląd we własną osobę i pomóc w procesie leczenia i zmiany. W przypadkach patologicznych taka struktura może przejawiać się w sposób bardzo spektakularny i ujawniać się w formie niszczącego poczucia winy, karzącego wewnętrznego głosu czy tendencji autodestrukcyjnych.

Twórca bioenergetyki – Aleksander Lowen – przeprowadza psychoterapię opierając się o założenie, że w każdym człowieku, bitym jako dziecko, drzemie mordercza wściekłość. Czasami jest ona spowodowana tłumionymi emocjami jeszcze z okresu niemowlęcego. Takie uczucia ludzie są w stanie wyrazić tylko niewerbalnie, poprzez wycie, walenie pięściami i płacz. Dla postronnego obserwatora takie zachowanie może wydawać się przerażające.

Wydaje się, że opętańcza wściekłość i agresja może być spowodowana tymi samymi czynnikami, o których wspomina Lowen. Jak wspominają sami egzorcyści, po skończonym egzorcyzmie człowiek jest bardzo spokojny i cichy. Najprawdopodobniej dlatego, iż miał możliwość odreagowania nagromadzonych w nim negatywnych emocji, które wyparł we wczesnych fazach życia.

Zdarzają się przypadki, że wyparte do nieświadomości treści i impulsy tworzą pewien kompleks, który może ujawnić się w formie bardzo dramatycznej. Takim zjawiskiem jest opętanie. Demona przejmującego kontrolę nad świadomością człowieka możemy uznać za swego rodzaju mechanizm obronny, który ma chronić spoistość osoby przed zagrażającymi jej morderczymi i seksualnymi impulsami. Bluźnierczy demon, który jest perwersyjnym kłamcą, jest jako taki znany i akceptowany społecznie. Zastosowanie takiego mechanizmu obronnego pozwala na uzewnętrznienie aspołecznych, nieakceptowanych kulturowo impulsów tak, aby stały się one tolerowane przez otoczenie.

Jedną z najczęstszych przyczyn opętania jest rzucenie klątwy. Mamy tutaj do czynienia z tym samym mechanizmem, który jest obserwowany w przypadku śmierci voodoo, a mianowicie z samospełniającą się przepowiednią. Człowiek, na którego rzucona została klątwa, tak silnie wierzy w jej spełnienie, że rzeczywiście następuje jej spełnienie (może nawet nastąpić śmierć). Efekt ten jest szczególnie silny, gdy dotyczy on członków rodziny. Gdy rodzice w sposób werbalny i niewerbalny potępiają swoje dziecko, może ono podświadomie uznać, że ich stosunek do niego jest spowodowany jego rzeczywistym złem, które w nim tkwi.

Najprawdopodobniej nigdy nie uda nam się jednoznacznie ustalić czy demony istnieją naprawdę i czy mają moc przejmowania kontroli nad człowiekiem. Zawsze będą istniały przeciwne stanowiska, co do tego czy opętania są wynikiem działania szatana czy też problemów z psychiką człowieka. Jak powinniśmy się w związku z tym zachowywać? Były Jezuita, doktor Asgard Kelly stara się wskazać nam odpowiednią drogę:

„(…) niezależnie od tego, czy [demony] istnieją, czy nie, wiara w nie nie wydaje się konieczna do zmagania się z problemami życia codziennego. Wziąwszy pod uwagę zło, jakie w przeszłości wyrządziła demonologia, wydaje się najrozsądniejszym działać tak, jakby złe duchy nie istniały, do czasu kiedy ich istnienie zostanie udowodnione ponad wszelką wątpliwość.”

Bibliografia:

  1. Damian Janus – „Psychopatologia a religia” ,
  2. „Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10”,
  3. http://www.eioba.pl/a/1wu2/opetanie
  4. http://www.egzorcysta.org/Przyczyny%20i%20objawy.html
  5. http://www.sylwiajacewicz.pl/objawy-optania.html

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *