Channeling wybrane

Otóż powracając ze Wschodu, czułem różnego rodzaju wibracje. Słowo to jest obecnie bardzo modne, gdyż weszło w użycie dzięki New Age i stanowi jakby syntezę wszystkich doświadczeń orientalnych. Tak więc powróciłem z całą nadwrażliwością spowodowaną otwarciem się czakras. Stopniowo zacząłem się więc stawać medium – tak to ostatecznie trzeba nazwać. Otwarcie czakra powoduje, że stajemy się bardzo wrażliwi na siły przyrody i energię kosmiczną – stajemy się medium.

Rozwinąłem zatem w sobie te moce, zdolność jasnowidzenia i wiele innych. Wszystkie one rozwinęły się nader szybko. Zaskoczyło mnie to. Muszę przyznać, że nie rozumiałem, jak mogłem zostać wybrańcem dla tak wielkich darów. Uważałem je bowiem za dary Boże, a przecież nie byłem ani trochę świętszy od innych. Biorąc pod uwagę swoje życie, nie widziałem powodów, by posiadać podobne dary!

Ten niesłychanie szybki wzrost różnych nadzwyczajnych umiejętności zaczynał mnie jednak nie tylko zastanawiać, ale i niepokoić. Zaczęło mi się to wydawać za łatwe. Drugą sprawą, która mnie zaniepokoiła, było to, że im bardziej wzrastały moje umiejętności, tym więcej zaczynałem obserwować dziwnych rzeczy, które dziś w USA zwie się channelingiem. Nie jest to jednak w zasadzie nic nowego, jak tylko zwykły spirytyzm.

Stając się medium, zdałem sobie sprawę, że otwieram się na jakieś istoty. Nie chcę ich nazywać duchami, wolę stosować określenie: istoty. Otóż istoty te – aby się móc objawić – posługiwały się najpierw moją psychiką, a dochodziło nawet do tego, że jeżeli im pozwalałem, to i moim głosem, a więc całym moim ciałem.

Było to, rzecz jasna, niepokojące. Przynajmniej mnie to zaniepokoiło. Gdy jednak patrzy się na New Age i wiele innych ruchów, obserwuje się u ludzi – zamiast niepokoju! – poszukiwanie tego typu doświadczeń. Najczęstszym doświadczeniem jest tzw. channeling. Nazwa ta doskonale określa, w czym rzecz. Otóż angielskie słowo channel znaczy kanał. My zatem, jako medium, możemy stać się takim kanałem dla różnych istot. W channelingu chodzi o kontaktowanie się – poprzez ludzki kanał – z pewnymi istotami, które nie zawsze chcą ujawniać, kim są. Stajemy się zatem kanałem dla bytu, który jest niczym innym, jak istotą duchową odpowiadającą np. na nasze pytania. Daje ona o sobie znać, używając różnych środków i sposobów, co właśnie zaczęło mnie niepokoić. Kim są te duchowe istoty przekonało mnie pewne doświadczenie. Podzielę się nim z wami, choć powracanie do niego nie jest dla mnie przyjemne.

 

 

Wyzbycie się własnej osobowości i wtopienie w energie kosmiczne, czyli fuzja z nimi, jest celem technik orientalnych. Są one zespołem ćwiczeń fizycznych, zmierzających do opanowania energii fizycznej i umysłowej. Techniki te doprowadzają do czegoś w rodzaju utraty świadomości, do wtopienia się w energie kosmiczne, do zespolenia się, fuzji z „całością”. Jest to zatem doświadczenie o charakterze bezosobowym: wtapiam się i gubię w świecie, który nie ma nazwy.

 

 

Negatywne skutki „spychania”

Pośród tych wszystkich doświadczeń coś mnie niepokoiło i krzyczało w stronę tego TY, tak bardzo upragnionego. Myślę, że w sercu tego niezaspokojenia czekał na mnie Pan. Przybył On, by mnie uchwycić poprzez okoliczność zupełnie przypadkową. Otóż w otoczeniu guru znajdowały się osoby, których stan zdrowia był bardzo zły – chociaż w reklamach omawianych technik podkreśla się ich niezwykle korzystny wpływ na zdrowie. Tak naprawdę to polepszenie zdrowia jest tylko pozorne. Na dłuższą bowiem metę przemiany energetyczne w komórkach, cała przemiana materii przechodzi ogromne zaburzenia z powodu działań przeciwnych naturze. Zmiany w przemianie materii nie ułatwiają życia fizjologicznego, a utrata świadomości osobowej w niczym nie pomagają stronie psychicznej. Z czasem następuje zatem załamanie psychosomatyczne.

Utrata osobowości zaczyna się wpisywać w codzienność. To pozbawianie siebie osobowości jest uważane w tradycji hinduizmu za zupełnie zrozumiałe – za coś pozytywnego. Naprawdę jednak prowadzi ono do niszczenia możliwości psychicznych i odbija się na całym układzie psychosomatycznym.

Ruch New Age opiera się na ogromnej i bardzo dobrze zorganizowanej międzynarodowej siatce skupiającej tysiące różnych grup, fundacji, klubów, lóż i sekt religijnych, których wspólnym celem jest przygotowanie świata na nadciągającą Nową Erę, “Erę Wodnika.” Oto mała próbka organizacji do nich należących (zachowano angielskie nazwy oryginalne): Amnesty InternationalZero Population Growth, California New Age Caucus, New World Alliance (założony przez Marka Satina), World GoodwillThe Church Universal and Triumphant (Ascended Master Teachings), The Theosophical Society (Towarzystwo Teozoficzne), the Forum, Planetary Initiative For The World We ChooseClub of Rome (Klub Rzymski)Christian Science (Stowarzyszenie Chrześcijańskiej Nauki) i Unity School of Christianity. Lista ta prezentuje wszechstronność całego ruchu i ich wpływ na całą światową ekonomię, politykę i religię.

New Age nie jest ruchem zjednoczonym w jednym tradycyjnym systemie wierzeń i praktyk, pomimo tego że jego korzenie sięgają wschodnich religii i okultyzmu. Nie posiada oficjalnego przywódcy, bazy, listy członków, jest siecią skupiającą grupy nastawione na konkretne zadania. Jednakże ich celem wspólnym jest przygotowanie świata na przyjście światowego przywódcy, którego nazywają “Chrystusem” lub “Maitreya. Przyjmuje się że istnieją miliony ludzi na świecie należących do różnych ugrupowań New Age i/lub dzielących podstawowe wierzenia New Age.

Aby zabiegi antychrześcijańskie mogły osiągnąć pożądany rezultat, szerzy się wśród społeczeństwa antagonistyczne, wrogie nastroje wobec religii, ojczyzny, kultury, czyniąc każdego z osobna wyalienowanym bytem, pozbawionym wiary i poczucia obowiązku wobec drugiego. Dąży się do wchłonięcia rozbitej i osamotnionej społecznie jednostki przez „cyklon iluminacji”, by na podstawie realizowanego planu modus faciendi uzależnić ją od władzy sprawowanej pod berłem absolutyzowanego bytu – Szatana. Jednostka jest nieświadoma takich działań, ale przecież o to chodzi, by tkwiła w stanie moralnej lewitacji, bez jakiejkolwiek refleksji i zdolności do analizowania własnych czynów. Antony Szandor LaVey podkreślał, że rytmiczna, zmysłowa, a zarazem agresywna muzyka jest silną inspiracją satanizmu: „Diabeł zawsze najlepiej znał się na muzyce” ­- mawiał LaVey.

„By uzyskać możliwie największe duchowe działanie, należy odpowiednio wybrać ofiarę, która zawiera w sobie największą i najczystszą siłę. Dzieci płci męskiej o doskonałej niewinności są najbardziej zadowalającą i odpowiednią ofiarą (…). Dla niemal wszystkich celów ofiara z ludzi jest najlepsza (ibidem)”.

Symboliczny wymiar przelanej krwi skrywa w sobie treść okultystycznego pragnienia, by w chwili śmierci człowieka czy zwierzęcia wyzwolić z ciała ofiary energię konstytuującą się w akt magicznego dopełnienia. Nie wszyscy jednak znajdują w osobie Aleistera Crowleya demonicznego Pana Nowego Eonu, a tym bardziej twórcę czystego satanizmu; co najwyżej widzą w nim pozera i słynnego praktyka satanizmu. Ale najważniejszy jest niepokojący stan ludzkiego ducha: człowiek pod wpływem lektury pism Crowleya dopuszcza się realizacji tych przerażających praktyk tylko po to, by uzyskać moc czynienia zła. W Stanach Zjednoczonych prasa obwołała Crowleya mesjaszem ciemności oraz „najokrutniejszym i najbardziej obrzydliwym człowiekiem świata”.

 

Według wierzeń New Age Bóg nie jest Stwórcą, ale energią przenikającą wszechświat. To tzw. „boska świadomość”, która ewoluuje także w człowieku poprzez wszelkiego rodzaju medytacje transcendentalne, jogę, ponowne narodzenie, otwieranie czakramów w toku ćwiczeń oddechowych, hipnozę, praktyki astrologiczne, okultystyczne, channeling oraz monotonne dźwięki pobudzające wibracjami przysadkę mózgową w celu otwarcia tzw. trzeciego oka, czyli świadomego postrzegania świata duchowego. Otwieranie owego ‚trzeciego oka’ jest kluczem do bezpośrednich kontaktów z… upadłymi aniołami, czyli demonami.

 

Drzewo życia Kabały

Religia Nowej Ery stosuje także magię starożytnej żydowskiej Kabały, której zasady posiadają przemożny wpływ na ten nowy ruch religijny. Jednym z mediów umożliwiających połączenie z duchowymi opiekunami są sztucznie wytwarzane narkotyki, które poszerzają postrzeganie transcendentalne poprzez umożliwienie interakcji w świecie duchowym .

Z tych właśnie przyczyny rządy państw nie zwalczają na serio sprzedaży narkotyków, a media w zasadzie je reklamują – głównie za pomocą MTV oraz przemysłu kinematograficznego..

Wielu z tych, którzy używali LSD, z czasem zorientowało się, że to, co widzą, to nie iluzja wywołana narkotykiem, ale postrzegany przez nich inny wymiar, czyli świat duchowy. Demony i smoki widziane przez nich to nie iluzja are realne istoty, widziane pod wpływem owych narkotyków. Podobną rolę odgrywa tzw. crystal meth – narkotyk wytworzony sztucznie, popularny na niemal całym świecie.

 

 

 

 

Tak uknuta strategia składa się na dyktatorski w założeniach i skutkach plan, by przez manipulację muzycznym środkiem agitacji doprowadzić młodzież do fingowanej okresowo anarchii, która zakończyłaby się utworzeniem jednego (zintegrowanego pod sztandarem iluminatów) systemu manipulacji, zajmującego się wywieraniem wpływu na opinię publiczną, a więc i na młodzież. Fundamentalną zasadą tej inicjatywy jest systematyczne niszczenie komórki, jaką jest rodzina, i jej więzów podtrzymujących moralny wymiar człowieka. Dokonuje się to przez degradację pojęcia rodziny i podkreślanie prawa każdej osoby do wolności osobistej i uzasadnionego w tym kontekście egoizmu.

 

Trzecim czynnikiem jest dążenie do wyróżnienia się z masy identycznych członków społeczeństwa, poszukiwanie wyjątkowości własnej osoby. Sekty to zapewniają, ale pozornie i tylko na początku. Przykładem są kursy Medytacji Transcendentalnej, na których oferowane jest zdobycie zdolności parapsychologicznych i okultystycznych, np. uzyskania wpływu na życie innego człowieka. Ludzie wrażliwi, pozornie obdarzeni takimi zdolnościami, czują się wtedy niezwykle dowartościowani. Stąd już niedaleko do poczucia się Bogiem lub panem Wszechświata.

TV

Pamiętacie te badania które stwierdzały że przemoc w TV nie wpływa na zachowanie dzieci? Zgadnijcie kto finansował badaczy? To stek bzdur. To co każdy człowiek ogląda, wpływa na niego i jest to bardzo dobrze znany fakt w organizacji. Wykorzystują TV jako narzędzie do urabiania mas, nie mogą w ten sposób totalnie zmienić czyjejś osobowości ale wpływają na akceptacje przemocy, pornografii, okultyzmu od najmłodszych lat.

Muzyka

Britney Spears, Eminem i inni są wykorzystywani przez nich do śpiewania tego co chcą. Wielu z artystów na topie wywodzi się z „Klubu Myszki Miki” (tak, stare dobre imperium Illuminati Walta) i oferuje im się sławę w zamian za współprace lub kontrole umysłu.

Jak wiele z tekstów usprawiedliwia samobójstwa, przemoc, nihilizm czy New Age w dzisiejszej muzyce rozrywkowej? Sami poczytajcie (ale pamiętajcie że niektóre mogą odpalać pewne zachowania u ludzi poddanych wcześniej procesowi prania mózgu).

Słabe strony Illuminati
1. Arogancja. Myślą że są nietykalni i to może ich wystawić na atak.

  1. Gdyby jakimś cudem wystarczająco wiele osób wzięło to wszystko na poważnie i zaczęło się organizować przeciwko Illuminati, z Bożą pomocą i modlitwą, być może udało by się powstrzymać ten spisek. Chciałabym tego z całego serca.
  2. Zwalczenie pornografii, prostytucji nieletnich, przemytu narkotyków i broni mogłoby zabrać im olbrzymie profity. Może to by ich trochę zwolniło. Ale szczerze mówiąc dokonanie tego może być równie trudne jak zatrzymanie całej organizacji.

Mechanizm zaprzeczania

Svali: Dowody leżą na ulicy ale wg. mej opinii zwykły człowiek NIE CHE wiedzieć co się dzieje i nawet gdyby skonfrontować go z faktami, odwróci głowę w drugą stronę.

Jak było z MK Ultra? (tortury i pranie mózgów przez CIA) Nawet gdy odtajniono dokumenty, udowodniono ze to nie teoria spiskowa, ludzie to zignorowali.

Myślę że media które ignorują sprawy rytualnego wykorzystywania ludzi, wspomagają tylko potrzeby ludzi aby nie znać prawdy o naszej rzeczywistości. W rzeczy samej, jak szary człowiek może przyjąć do wiadomości istnienie ogromnego zła wyrządzanego ludzkości, jeśli sam nie posiada dużej wiary w Boga lub nie stanie przed przytłaczającą ilością dowodów. My chcemy wierzyć we wszystko co nasza rasa ma do zaoferowania najlepszego, nie najgorszego.

Tak więc nie sądzę by ludzie zrobili cokolwiek przeciw Illuminati nawet gdy będą już o nich wiedzieć. Przepraszam za cynizm ale opieram go na życiowym doświadczeniu.

Illuminati nie zwracają uwagi na to kto drukuje takie wywiady czy na to że są ujawniani, bo liczą na większość ludzi która nie uwierzy w te rewelacje, wspomagana przez kampanie medialne (widzieliście

ostatnio te nowe artykuły śmiejące się z teorii spiskowych? Chyba zgadujecie kto posiada Time i Warnera na własność?)

Słyszałam jak śmieją się z tego stanu rzeczy na spotkaniach przywódców, jakieś 5 lat temu, i wątpię czy ich podejście zmieniło się od tego czasu. Gdyby ludzie jednak uwierzyli i podjęli działania, byłabym zaskoczona i szczęśliwa.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *