Uprowadzenia

Witam na moim blogu !!!!

Chciałbym poświęcić swojego bloga tematowi naruszania prywatności i wolności, a więc najważniejszych praw człowieka. W związku z rosnącą falą osób pogrążających się w świecie astralnym za pomocą różnego rodzaju dopalaczy rzuconych na rynek doszło do tego, że techniki stosowane przez elitę polski(wojsko, policję, polityków, artystów, oraz organizacje medialne tj. radio i telewizję, grupy przestępcze, przedsiębiorstwa) ujrzały światło dzienne.  Chodzi tutaj o różnego rodzaju techniki sprytnych manipulacji takich jak: Channeling, OOBE, reiki oraz co jest z tym ściśle związane energia astralna czyli ludzka aura czy też energia pozyskiwana z orgazmów. Ingerują w życiu człowieka bez naszej zgody i wiedzy, a tym samym pogwałcają wszelkie możliwe zasady moralne.

Mając do czynienia z tematem od bardzo dawna, pogłębiając wiedzę poprzez pogłębianie świadomości oraz czytając różnego rodzaju artykuły dochodzę do wniosku, iż wszelkie treści związane z tym tematem są bardzo cenzurowane. Większość forów tworzonych w tym temacie są tworzone przez osoby praktykujące, korzystające z zasobów ludzi nie mających zielonego pojęcia o sferze, w której osoby stosujące dane techniki ingerują w naszym życiu. Mało tego, dołączając do dyskusji na jednym z forów, BYTY, bo tak się zwie odwiedzających odrzucają jakąkolwiek krytykę w ich stronę. Zapominają jednak że ich czas przebywania uwarunkowany jest przede wszystkim od pewności siebie osoby nawiedzonej. Tutaj przechodzimy do najważniejszego tematu czyli granice. Wszystko jest ładnie i pięknie do momentu kiedy duszyczki pod wpływem otoczenia niestety kończą swój byt, a naruszenie granicy w tej sytuacji jest w zasadzie walka o kontynuację istnienia. Tu dochodzimy do kolejnego bardzo ważnego pojęcia jakim jest psychomanipulacja czyli narzucanie woli odwiedzającego poprzez channeling. Chodzi o wszelkie czynności związane z dekoncentracją medium, a w istocie o nie doprowadzanie do takich sytuacji czyli blokowanie na bodźce zewnętrzne.

Największym problemem jaki napotkałem to ogromna bezsilność w uświadamianiu zmanipulowanych osób szczelnie chronionych i ukierunkowanych w ignorowanie na dostarczane informacje. Chodzi o napady agresji w momentach poruszania związanych z tematem rozmów. Jako, że przebijanie się przez kolejne warstwy masek i warstw ochronnych nie przynosi rezultatów, a jeżeli przynosi to tylko chwilowe, a wszelkie rozmowy sprowadzają się do jeszcze większej agresji siły wyższej (na tą chwilę w przeciągu 2 tygodni rozbity samochód i zerwany przyczep głowy bicepsa. Unieruchomiony na kilkamiesięcy) postanowiłem podzielić się moimi problemami. .   Mam nadzieję, że uzyskam jakąkolwiek pomoc, a przy okazji zgromadzić ludzi z podobnymi przypadkami.

Granice bo właśnie to natchnęło mnie do stworzenia tego bloga, a w zasadzie ich łamanie i bezpardonowe ingerowanie w życie człowieka. Jak już wspomniałem moja przygoda jeśli można to tak nazwać, a w zasadzie dialog z wszystkimi wspomnianymi organizacjami trwa dosyć długo więc mam nadzieję, że uświadomię wam chodź troszkę z czym mamy do czynienia.

Wyobraźcie sobie, że gdzieś na peryferiach miasta zostaje odkryte źródełko energetyczne o ogromnej wartości energetycznej w pełni odnawialnej. Zaczynają się tym źródełkiem interesować wszystkie frakcje grup energetycznych w Polsce (Oczywiście przyjmujemy problem przynależności frakcji do różnych partii politycznych). Każda z nich  tworzy sobie bezpośrednie przyłącze. Powstaje nam węzeł energetyczny, a jak wiadomo przy każdym węźle energetycznym musi znajdować się kurek i ktoś kto tym kurkiem zawiaduje. Naturalną koleją rzeczy jest problem które ugrupowanie polityczne będzie kurek otwierało oczywiście za pośrednictwem jakiejś frakcji energetycznej. Powstaję więc konflikt, przepychanki oraz swego rodzaju bitwy o kurek oczywiście. Źródełko jest  nielegalne bo ktoś zrobił odwiert na prywatnym gruncie bez zgody właściciela. Sprawa jest jeszcze bardziej zawiła niż się wydaje, bo są osoby które widziały jak na prywatnej posesji ktoś robi odwiert, więc jako że źródełko bardzo bogate powstają różnego rodzaju podłączenia „na LEWO”. Jest jeszcze sprawa monitoringu sąsiadujących supermarketów i prywatnych posesji co powoduje, że przepychanki o sterowanie kurkiem muszą być niewidoczne. Jak wiadomo politycy potrafią się dogadać i powstaje pomysł dzielenie się kurkiem. Do połowy tygodnia LEWICA, resztą tygodnia zajmuje się PRAWICA, a w weekend Sąsiad, który widział całe zajście. No i wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że właściciel gruntu nagle zauważa, że w jego ogródku Powstało źródełko które zanieczyszcza jego teren, do tego powstały zabudowania, których nie chce widzieć, a w ogóle okazuje się, że ten grunt to całe jego życie. Nie ma PROBLEMU mówią rządzący, właściciel zostaje poklepany po ramieniu, musi więc być dumny z tego że ręka boga spoczęła na jego ramieniu. Zostaje zapewniony, że sprawa jest tymczasowa, a jakikolwiek rozgłos jest niepotrzebny . Źródełko musi być bardzo istotne, bo dochodzi do tego, że udziałowcami pobliskich supermarketów stają się całkiem przypadkowi ludzie związani z frakcjami energetycznymi, a prywatne posesje stają się posesjami prezesów spółek. Właścicielowi przestaje się to podobać pomimo tego, że poklepywanie zamieniło się na spoczywanie całkowite jednej i drugiej ręki boga, a na oczach zaczęły pojawiać się z początku okulary przeciwsłoneczne, a później oczy same zaczęły się zamykać. Na domiar złego, oprócz węzła i kurka do tajemniczego ogródka zaczęły zjeżdżać cysterny i lądować myśliwce oraz helikoptery . Właścicielowi przytrafiają się nieszczęśliwe przypadki, jego ukochany ogródek stał się centrum logistycznym, a ochrona obiektu przestała go wpuszczać na betonowy plac poszerzającej się w dalszym ciągu infrastruktury. Zaczyna dostawać nieprzyjemne maile, iż to on jest problemem w całej tej sytuacji ponieważ ma niepełny obraz zaistniałej sytuacji, przynosi liczne zanieczyszczenia, a do tego jest pesymistą i ma klapki na oczach. Aby wszystko mogło funkcjonować, a otwarty ogród nie przysłaniały ociężałe maszyny stawia się oczywiście odpowiednie bariery ozdobne.

Tutaj zaczniemy temat przyzdabiania różnego rodzaju kwiatkami „betonowych ogródków” zwanych przeze mnie bunkrami. Takimi tematami zajmują się florystki. Aby Klapki na oczy nie musiały być zbyt ciemne sprytni operatorzy kurków zatrudniają odpowiednich florystów z określonymi rodzajami tańszych bądź droższych kwiatów co  by widok za nimi nie przerażał zbytnio. Całe przedsięwzięcie oczywiście jest ściśle powiązane począwszy od doboru gruntu ze źródełkiem, odpowiednich frakcji energetycznych, które stanowią jakość źródełka, opanowaniem całej infrastruktury przynależnej do gruntu, aż w końcu dobór odpowiednich florystów i kwiatków.

Teraz wyobraźmy sobie, że Ogródek to nasza żona lub dziecko, źródełko to aura jaką posiada, frakcje energetyczne to wspomniane wcześniej grupy elit (wojsko, policja, media, firma w której pracujemy etc.), sąsiadująca infrastruktura to sąsiedzi, a ciężarówki i helikoptery to wolne duszki które dowiedziały się o źródełku.

Materiał dość przerażający i oczywiście nie ma nic wspólnego z  życiem jakie nas otacza, bo jak wiadomo jest wiele punktów patrzenia. Chciałbym tylko aby każdy ogródek niezależnie od tego czy jest piękny, cudowny, ma ogrodzenie czy go nie ma pozostał w rękach właściciela. Każdy odwiert był robiony na terenach do tego przystosowanych, legalnie i jak już powstaje aby każdy był z tego faktu zadowolony.

Drogi czytelniku nie dopuść do tego aby twoja rodzina przerodziła się z pięknego ogródka w betonowy plac spod którego jest tłoczona życiodajna energia zaopatrująca elity. Nie daj sobie wmówić, że za pięknym żywopłotem składającym się z pięknych krzewów z jeszcze piękniejszymi kwiatami otaczającym „twój piękny ogródek” jest równie cudowny widok, a spacerując po „swoich włościach” napawasz się spokojem, bo jeżeli tak jest to znaczy że ty również stałeś się udziałowcem w całym przedsięwzięciu.

Na blogu zamieszczam dużo ciekawych artykułów oraz moich doświadczeń związanych z postępowaniem (radzeniem sobie ) w ciężkich chwilach. Mam zamiar umieścić pełną historię związaną z inicjacją lecz każdy kolejny dzień spędzony przy pisaniu sprawia, że mój ogródek zarastają chwasty.

Każda próba walki z zaistniałymi sytuacjami powoduje ogromne nieprzyjemności w codziennym życiu. Obecnie w przeciągu miesiąca:

 

  1. Wypadek samochodowy po próbie rozmowy na drażliwy temat
  2. Zerwany mięsień (operacja w szpitalu, jak na razie 2 miesiące l4)
  3. W trakcie l4 kolejny wypadek samochodowy (kolejne odwiedziny w szpitalu)
  4. Jakby tego było mało KOLEJNY WYPADEK SAMOCHODOWY

 

 

 

 

 

 

 


stat4u